Po lesie…


Ostatnimi czasy odczuwam potrzebę przyrody. Chodzę po lasach.

Jak widać na zdjęciu udało mi się znalezć ślady bobrów. Piękna robota. Niczym wyrzezbione kozikiem. Jako, że to niedziela – w lesie sporo grzybiarzy. Od mojego ostatniego grzybobrania 10 dni temu – w lasach nadal słabo w tym temacie, ja jednak dziś grzybów nie zbierałem.

Jak to ostatnio u mnie bywa – uciekłem sobie z miasteczka, a że mieszkam na warmii to mam gdzie się zaszyć. W tym roku zaznałem też  kilka ciekawszych europejskich miejsc w Hiszpanii a nawet w Maroko gdzie spędziłem kilka dni:

Czuje co raz to większą potrzebę prawdziwej ucieczki – znacznie dłuższej. Chcę trochę pogłodować, przezwyciężyć kilka słabości, zjeść coś ze śmietnika i nocować w namiocie. Narasta we mnie pewien rodzaj złości – na ludzi zaślepionych konsumpcją. Jestem świadomy zagrożeń jakie niesie za sobą dzisiejszy styl życia większości ludzi. Uwielbiam oglądać (i gorąco zachęcam) kanał PLANETE – rewelacyjne filmy dokumentalne (wymienione między innymi w dziale „wybitne filmy i książki”) mimo ,iż do niedawna National Geographic i Discovery były moimi faworytami.

Z jednej strony żałuję, że dzięki studiom oraz ciągłej żądzy wiedzy jestem tak świadomy i mam przez to niespokojny umysł co przeszkadza mi w nauce medytacji (raz skosztujesz i nie przestaniesz), z drugiej jednak – czy można być obojętnym wobec powszechnego – cholernego „zła” ?

Pewnie i można (sam z resztą kiedyś taki byłem). Teraz jednak nie potrafię być biernym. Coś we mnie rośnie, musi tylko jeszcze nieco dojrzeć.

Podsumowując – martwi mnie nowotwór trawiący większość społeczeństwa naszej globalnej wioski.

    • atio
    • Sierpień 29th, 2010

    Yo, Maroko niezwykłe miejsce. Kolego moim zdaniem jesteś w niewłaściwym miejscu – dlatego coś cię gna do przodu.

    • valinia
    • Sierpień 31st, 2010

    Hm…ciesze sie, ze Cie gna. Ja tez tak mam, teraz mieszkam w hiszpanskich Pirenejach ale jak mialam 15-17 lat to uciekalam na wiosne i lato do lasu, gdzie moim glownym zadaniem bylo nie dac sie zabic, nie zamarznac i znalezc cos do jedzenia i picia wyposazona w noz, torebke foliowa z zapalkami i nieprzemakalna plachte.
    Zycze Ci powodzenia w dalszym rozwoju swiadomosci🙂

  1. dzięki serdeczne, za kilka dni ruszam na Italię – w nieco bardziej „cywilizowanym” stylu bo chcę spędzić trochę czasu ze znajomymi a oni nie do końca rozumieją moje „ja” , choć pewnie na jakąś noc lub dwie w ciekawszym miejscu odłączę się aby wyciszyć umysł,

    pozdrawiam i podziwiam zarazem valinio🙂

  2. Pozdrawiam serdecznie

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: