Nalewka z wiśni – zrobiona, spróbowana…


Mam bardzo słabą silną wolę… Zaledwie kilka dni temu odfiltrowałem nalewkę, która miała służyć zimą a już blisko połowa „znikła”…

Doszedłem do wniosku, iż wiśnie powinny kwitnąć znacznie pózniej – najlepiej pod koniec jesieni żeby nalewki z nich mogły przetrwać do zimy. Eh trudno, zrobie drugą z mrożonych wiśni.

Co do smaku – wyszła świetnie, zresztą chyba nie można zepsuć czegoś tak prostego ??

Z pozostałych po moczeniu owoców zrobiłem syrop (owoce zasypałem dużą ilością cukru). Odfiltrowany trafił do lodówki.

  1. Myślę że wyparowała )))

  2. Once i website possessor I conceive the articles here’s really excellent, regards about your efforts.

  3. Many Top two hundred – A favorite Dish ‚network ‚ Package

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: