Ogórecznik lekarski



Zwany niegdyś w Polsce borakiem, boraczem, wołowym językiem, miodnikiem wielkim –  uprawiany był dawniej powszechnie w całej Europie jako roślina lecznicza – dziś na ogół, przynajmniej w Polsce zapomniany, rosnący dziko głównie nad brzegami rzek i na rumowiskach. Stare łacińskie powiedzenie mówi: „ogórecznik, zawsze daje odwagę”. Wierzono, że ma działanie odświeżające, wzmacniające i dodawano powszechnie do  dietetycznych rosołków drobiowych i cielęcych, wyrabiano z niego wina, soki, a świeże kwiaty smażono w syropie lub ucierano z cukrem. Współczesne badania potwierdzają te stare sentencje  – „ogórecznik działając pobudzająco na korę nadnerczy, zwiększa produkcję adrenaliny, mobilizując organizm do działania w sytuacjach stresowych”, oczyszcza krew, wzmacnia serce.
Ta jednoroczna roślina o grubych mięsistych łodygach i dużych szorstko owłosionych liściach – stąd jej łacińska nazwa „borra” – „potargana broda” wyrasta do wysokości 70-100 cm. Ma obfitujące w nektar kwiatki w kształcie małych gwiazdek.


W Hiszpanii i Francji uprawiany jest powszechnie przez pszczelarzy jako roślina niezwykle miododajna oraz stosowany  jest jako przyprawa do mięsa i składnik surówek i sałatek. Tradycje kulinarnego zastosowania ogórecznika przetrwały do dzisiaj głównie w  kuchni niemieckiej i rosyjskiej. Alzatczycy dodają go do zup pomidorowej i ziemniaczanej, dań z baraniny, do aromatyzowania pieczonych kurcząt; w kuchni rosyjskiej dodaje się do dań z grzybów, zimnych zup jarzynowych, jajecznicy, barszczu ukraińskiego.
Części jadalne to młode gęsto owłosione pędy, liście i kwiaty. Liście przypominają w smaku ogórek , a ponieważ mają smak lekko słony są idealnym zielem dla osób z dietą bezsolną. Można je także dusić jak szpinak, dodawać do zapiekanek, pieczonej dyni, kabaczków, cukini, pierogów, kotletów mielonych, farszów, cynaderek, baraniny. Całe listki można też smażyć w cieście.
Odświeżający smak i aromat  listków doskonale komponuje się z innymi świeżymi ziołami. Znakomite  sałatki daje łączenie ogórecznika z miętą, cząbrem, pietruszką, koprem, rozmarynem i czosnkiem. Kwiaty można kandyzować, albo po zanurzeniu w ubitym białku obtaczać w cukrze pudrze i dekorować nimi sałatki owocowe i desery, można też zamrażać w kostkach lodu (3-4 na kostkę) i dodawać do drinków.
Niegdyś kwiaty tej rośliny wrzucano do kielichów na wypicie tzw. „wsiadanego” podawanych krzyżowcom przed wyruszeniem na wyprawę, zarówno w winie jak i w sałatkach i deserach.
Całe młode pędy można dusić w maśle lub gotować na parze, a ze zblanszowanych młodych pędów połączonych z koperkiem i sosem winegret, majonezem lub śmietaną powstanie doskonała w smaku sałatka, pięknie wyglądająca po udekorowaniu kwiatkami ogórecznika.

Odradzamy jedzenia na raz dużych ilości danej rośliny, a jeśli nie jesteś przyzwyczajony do jedzenia danego gatunku, zaczynaj od skubania odrobiny świeżo zerwanej rośliny i dodawania jej do potraw, stopniowo zwiększając dawkę. Jeśli będziesz przyzwyczajać żołądek do nowego typu pożywienia, twój organizm przystosuje się. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości NIE należy jeść danej rośliny. Jeśli pojawią się sensacje żołądkowe, należy pić dużo gorącej wody i nie jeść niczego aż do ustania bólu.
Jeśli ból się zaostrza, należy sprowokować wymioty. Można połknąć parę tabletek węgla, który dobrze absorbuje toksyny,  biały popiół drzewny zmieszany z wodą na pastę daje ulgę w bólach żołądka.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: