Korporacje „przejmują” kraje trzeciego świata



George Russel z FoxNews.com (link) podaje, że Światowa Organizacja Zdrowia pracuje pełną parą nad kontrowersyjnym planem nałożenia wartego miliardy dolarów, globalnego podatku od użytkowania internetu i codziennych internetowych transakcji bankowych. W tym samym czasie ich wydatki są niebotyczne a w  ich rozliczeniach finansowych panuje chaos.

Oficjalnym powodem powstawania tego planu jest możliwość pozyskania dziesiątków miliardów dolarów na radykalne zmiany w badaniach, rozwoju produkcji i dystrybucji leków do krajów trzeciego świata, z naciskiem na szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym.

Ta sama organizacja, jak na ironię nie może poradzić sobie z własnym kryzysem w zarządzaniu finansami, stojąc bezustannie w ogniu krytyki za nieefektywne planowanie wydatków oraz monstrualne koszty swojego funkcjonowania.

Dodatkowe dziesiątki miliardów dolarów zasilą przede wszystkim  kasę farma-karteli, jak i pozwolą samej  WHO spokojnie funkcjonować, niezależnie od panującego tam chaosu. Dzięki niemu właśnie nie jest możliwe klarowne rozliczanie finansowe tej organizacji z ponoszonych kosztów, z czego korzystają na równi zasiadający w tej organizacji  funkcjonariusze, jak i wielu współpracujących z nią polityków.

Jest też bardzo możliwe, iż przy okazji realizacji planów „pomocy medycznej”  krajom trzeciego świata, staną się one gigantycznym polem doświadczalnym dla koncernów farmaceutycznych.

Kraje te najbardziej potrzebują infrastruktury sanitarnej, czystej wody, żywności, najprostszych środków opatrunkowych i podstawowych lekarstw, lecz na to wszystko WHO nie znajduje ani czasu ani pieniędzy.

To właśnie brak podstawowych warunków sanitarnych, brak dostępu do czystej wody oraz niedożywienie, są podstawowymi powodami występowania w tych krajach chorób zakaźnych na dużą skalę. WHO nie chce jednak skupiać się na tego typu działalności prewencyjnej, ponieważ nie jest ona dochodowa.



Jednocześnie w najnowszym wydaniu Nexusa możemy przeczytać (Nexus nr. 2 / 2010), że oddelegowanie przez administrację Obamy – Michaela R. Taylora na zastępcę komisarza w FDA (Food and Drug Administration) nie było przypadkiem. Taylor został mianowany na to stanowisko po podjęciu przez państwa G8 decyzji o wyasygnowaniu 20 miliardów dolarów na pomoc krajom ubogim. Pieniądze te nie zasilą jednak bezpośrednio te ubogie kraje…

Mianowanie Taylora na to stanowisko wzbudziło sprzeciw w środowisko badaczy i aktywistów zajmujących się żywnością i rolnictwem, ponieważ jest to człowiek koncernu Monsanto, przodującego w badaniach i upowszechnianiu upraw genetycznie modyfikowanych roślin.

Taylor jest związany z Monsanto już od ponad 25 lat  a przez ponad 3 lata piastował stanowisko wiceprezesa w tym koncernie (1998-2001), będąc odpowiedzialny za tzw. politykę publiczną. Innymi słowy był on w tym czasie przede wszystkim pośrednikiem pomiędzy koncernem Monsanto a amerykańskimi agencjami rządowymi.

Przez ostatnie lata, jedną z głównych działalności Taylora było jego zaangażowanie w aranżowanie polityki USA w sprawie pomocy rolniczej dla Afryki. Działając w zmowie z fundacjami Rockefellera oraz Billa i Melindy Gatesów, Taylor stal się ponownie pośrednikiem pomiędzy Monsanto a rządem USA, tym razem w celu otwarcia afrykańskich rynków na genetycznie modyfikowane nasiona i agrochemię.

Wygląda na to, ze tak jak w przypadku koncernów farmaceutycznych wykorzystujących WHO, tak Monsanto wraz z Gatesami będą rozwijać swoja dość podejrzana działalność w Afryce, na koszt podatników, bez jakichkolwiek konsultacji z nimi.

Tak decyzje WHO jak i w sprawie Afryki zostały podjęte poza systemem demokratycznym (WHO nie jest podmiotem prawnym (sic!) a  ustalenia grupy G8 nie są nigdy konsultowane społecznie) oraz  wbrew ogólnemu sprzeciwowi społecznemu na całym świecie.
Nie ulega wątpliwości, ze państwa ubogie, w szczególności w Afryce staja się polem doświadczalnym koncernów światowych, za nasze pieniądze. Skutki tych działań mogą okazać się tak samo dla tych państw jak i dla nas wszystkich katastrofalne:
Spożycie żywności genetycznie modyfikowanej stanie się globalną normą oraz nikt nie będzie w stanie  już kontrolować jej dystrybucji, a nieograniczone (czytaj – tak naprawdę przez nas finansowane) pole działań dla koncernów farmaceutycznych, w krajach trzeciego świata, otworzy im drogę do niekontrolowanej dystrybucji nietestowanych leków i szczepionek. Kraje te staną się tanim i bezpiecznym polem doświadczalnym  dla tych koncernów, co może spowodować miliony ofiar tych testów i powstawanie nowych mutacji wirusów.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: